25 stycznia 2017

Jak pomalować meble kuchenne?

Jak w tani i prosty sposób zmienić wygląd kuchni? Wystarczy przemalować meble!



W poście pokaże Wam jak ja to zrobiłam :) 

Cały remont kuchni zajął nam ponad 2 tygodnie. Pracowaliśmy w weekendy i wieczorami, a zakres prac był dość duży jak na dwie osoby. Na ścianach i suficie została położona gładź, ściany pomalowaliśmy na jasny kolor, przemalowaliśmy meble i płytki, wymieniliśmy blat (zrobiony przez stolarza na zamówienie), zlew i baterię. Szafki otrzymały nowe uchwyty, a pod wiszącymi szafkami zamontowaliśmy listwę ledową, aby oświetlała blat. Pod sufitem została przyklejona sztukateria, w oknie pojawiła się piękna roleta rzymska w kwiatowy wzór. Został zamontowany nowy parapet, przemalowaliśmy również kaloryfer który jest w ażurowej szafce, w której wymieniliśmy brzydką siatkę na piękną drewnianą kratkę i wiele innych mniejszych prac, które wymagały zmiany. Natomiast samo malowanie mebli to ok. 3 dni. Jeden dzień zajęło nam wymycie, zmatowienie i przygotowanie mebli do malowania. Kolejne dni to malowanie i na koniec przykręcenie frontów. Szczegóły poniżej :) 


1. Wybór farby. 
Już ponad rok temu zaczęliśmy się zastanawiać co zrobić z kuchnią, aby ładnie wyglądała oczywiście zakładając, że nie wydamy na to masę pieniędzy. 
Meble które mamy w kuchni są drewniane dlatego szkoda było nam je wymieniać. Na początku myśleliśmy o tym, aby zmienić kolor drewna na ciemno brązowy. Jednak pomysł nie wypalił ponieważ meble są lakierowane, a ściąganie starego lakieru papierem ściernym bez warsztatu i do tego w mieszkaniu w którym cały czas mieszkamy nie wchodziło w grę. Zajęłoby nam to wieki! Szukaliśmy też preparatów które oczyszczają drewno z lakieru, ale ich ceny nas przeraziły. Dlatego tańszym i szybszym sposobem okazało się pomalowanie mebli farbą alkidową :) Wybraliśmy półmatową Tikkurilę Everal White semi mat 30. 



Wcześniej malowałam szafkę na buty i ławkę matową Jedynką do drewna i metalu, obudowę na liczniki również Jedynką, ale z połyskiem. Natomiast na listwach przypodłogowych testowałam Tikkurilę,  która okazała się dla mnie najlepsza. Cenowo jest dwa razy droższa od Jedynki jednak lepiej kryje i ma fajniejszy odcień (np. nie ma jedynki półmatowej). 

2. Przygotowanie.
Szafek w kuchni mamy sporo - ok. 26 mniejszych i większych frontów. Przed malowaniem odkręciliśmy wszystkie fronty. Dobrze jest je podpisać, aby później nie było problemu z ponownym dopasowaniem. Zawiasy które odkręcaliśmy od szafek również zostały opisane. 






3. Mycie i szlifowanie.
Przed malowaniem meble należy wymyć. Ja użyłam wody z płynem do mycia naczyń. W kilku frontach były ubytki, które wypełniliśmy szpachlą do drewna w kolorze białym. Po wyschnięciu elementy, które będą malowane należy zmatowić papierem ściernym. Do frontów użyliśmy szlifierki natomiast frezy i wszystkie elementy, które nie zostały rozkręcone zmatowiłam papierem ściernym. Kupując papier ścierny wybierzcie na próbę kilka gradacji, aby sprawdzić, który jest najlepszy - ja użyłam 220. Po szlifowaniu odkurzyłam wnętrze i meble, aby pozbyć się nadmiaru pyłu. Następnie przetarłam meble benzyna ekstrakcyjną i później denaturatem, żeby dobrze je odtłuścić. 









4. Malowanie.
Samo malowanie należy do najprzyjemniejszych części całego procesu :) ale wcześniej należy meble zabezpieczyć. Idealne są do tego gazetki reklamowe z supermarketów i oczywiście taśma malarska. Farba alkidowa po nałożeniu się klei dlatego dobrze jest też spiąć włosy, aby żaden nie przykleił się do szafki :) Farbę nakładałam wałkiem przeznaczonym do emalii. Wałki należy myc rozpuszczalnikiem, ale prościej jest kupić kilka wałków ponieważ do wymycia potrzebujemy sporo rozpuszczalnika. 
Do pomalowania mebli potrzebowałam dwie warstwy farby, która była nakładana w odstępach 24 h. Fronty najlepiej malować na płasko - w ten sposób unikniemy niepotrzebnych zacieków. Jeżeli zostają elementy, które należy malować w pionie to lepiej nakładać mniej farby, a więcej warstw - jest to bezpieczniejsza wersja uniknięcie zacieków. 









Jedna warstwa farby
Jedna warstwa farby


Fronty były rozłożone w całym mieszkaniu :)
Tuz po nałożeniu drugiej warstwy farby

Po wyschnięciu farby pozostaje usunąć taśmy, przykręcić fronty, dodać nowe uchwyty i blat :) Można się cieszyć nową kuchnią :) 





P.S. Płytki też malowałam, ale o tym w kolejnym poście :) 



Sprawdź jak zmieniłam szafke na buty i ławkę.
Inne metamorfozy znajdziesz TUTAJ





16 komentarzy:

  1. Jak to dobrze , ze trafiłam na Twoja strone ! Wspaniale to opisałaś i bardzo mi sie takie porady przydadzą Jestem przed wiosennym remontem i odnowieniem kuchni. Mam takie same kuchenne szafki, na które już nie moge patrzeć. Chcę je przemalować w podobny sposób i wiem już jak się do tego mamy zabrać. :-)))
    Dzięki za instruktarz i podziwiam perfekcje !
    Masz piekną kuchnię. Mam nadzieję , ze moja będzie podobna.
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miły komentarz i ciesze się że moje wpisy Ci się przydadzą. Oczywiście w przypadku pytań śmiało pisz! Koniecznie pokaż zdjęcie kuchni po swoim remoncie. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)

      Usuń
  2. Kuchnia piękna! :-)
    Mam praktycznie identyczne meble, ten sam kształt, bukowe. Od kilku tygodni rozważam pomalowanie mebli kuchennych, co odradzają mi wszyscy fachowcy od remontu i stolarz... Ale się nie poddaję!
    Pytanie tylko czy konieczne jest zeszlifowanie całego lakieru przed malowaniem - aż do surowego drewna? To bowiem brzmi jak katorga - jedną część łóżka pan od remontu zeszlifowywał pół dnia.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czemu odradzają, ja meble przemalowałam i świetnie wyglądają. Pomalowana kuchnia służy już prawie pół roku, a z farbą się nic nie dzieje. Meble myje wilgotną szmatką z mikrofibry.
      Jeśli chcesz pomalować meble taką samą farbą jak ja czyli alkidową to wystarczy że meble zmatowisz i odtłuścisz. Ja też nie wyobrażałam sobie tego że mam zdzierać cały lakier, dlatego zrobiłam wcześniej próby na szafce na buty i na ławce (posty możesz znależć na blogu). Jeśli masz obawy to spróbuj przemalować jakiś mały kawałek mebli (gdzie nie widać) albo front od wewnętrznej strony i sama się przekonasz jak to wygląda :)
      Powodzenia i czekam na efekt po :)

      Usuń
    2. Witam. Proszę o info. czy najpierw malowała Pani farbą podkładowa/gruntującą ? Mam za sobą malowanie mebli farbami akrylowymi....ostatnio drogimi kredowymi, nakładanie wosków. Przed malowaniem szlifowanie prawie do surowego drewna i ciągle efekt daleki od moich oczekiwań.
      Bardzo proszę o pomoc/podpowiedź

      Usuń
    3. Tak jak jest opisane w poście - drewno zostało zmatowione papierem ściernym (ale nie do surowego drewna), następnie odtłuszczone benzyna ekstrakcyjną i pomalowane farbą :)
      Na meblach są dwie warstwy farby nakładane w odstępach 24h. Po malowaniu nie należy robić poprawek bo farba się klei i wyjdą zacieki.
      Po malowaniu pierwszej warstwy trochę się przeraziłam bo były prześwity i zacieki ale już po nałożeniu drugiej wszystko się wyrównało. Jeśli masz frezy na meblach to najpierw proponuje je pomalować małym pędzelkiem (wszystkie kąty i zagięcia tam gdzie wałek nie dotrze) a później malować wałkiem.
      Jeśli masz możliwość zrobienia próby na kawałku mebla np od wewnątrz (jeżeli jest z takiego samego materiału) to zrób. Pomaluj mały fragment i sama zobaczysz :) Mała puszka farby alkidowej (Jedynka) to koszt ok 13zł.
      Ja przed malowaniem kuchni testowałam farbe np na szafce na buty, ławce czy listwach :)
      http://komodapomyslow.blogspot.com/2016/08/jak-przemalowac-drewniane-meble-proba.html
      http://komodapomyslow.blogspot.com/2016/08/awka-przed-i-po.html
      Jakby co to proszę pisać :) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Dzięki wielkie. Cały post przeczytałam od początku ze 3 razy ;)bo efekt pracy mnie zauroczył. Miałam wątpliwości...czy taka farba na pewno będzie się trzymać bez podkładu bo ja farb alkidowych unikałam jak ognia. Tylko się ociepli biorę się na tarasie do roboty wg instrukcji ;)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
    5. Farba trzyma się już od listopada. Nie żółknie (czego się bałam). Nie zmywa sie. Meble myje co prawda wilgotną szmatka z mikrofibry, bo boje się używać środków chemicznych. Dlaczego unikałas farb alkidowych? Ja słyszałam tylko te dobre opinie? :)

      Usuń
  3. Nie do końca rozumiem opłacalności wysiłku, jaki trzeba w to włożyć. Chyba wolałbym zainwestować w nowy zestaw mebli, bo te nie są aż tak drogie niż kupować farby, rozkładać meble, malować je i robić bałagan w domu. Ale rozumiem i bardzo szanuję pomysł i chęci! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak wysiłku trochę włożyliśmy w ten projekt, ale należymy do osób które lubią własnoręcznie zmieniać przedmioty i dawać im nowe życie! Meble są drewniane więc szkoda je wurzucac. Samo malowanie mebli to 3 dni, gdybyśmy wymieniali meble to bałagan byłby taki sam, bo najwięcej czasu poświęciliśmy jednak na ściany (gładź, malowanie). Jeśli chodzi o kwestie finansowe to one wygrały :) Za nowe meble (pewnie z płyty a nie drewna)i wtedy już za nowe sprzęty to nie wiem czy zmieścilibyśmy się w 15000 zł, a za farbę i akcesoria wydaliśmy może 700 zł :) Także zaoszczędzone pieniądze możemy wydać np na remont łazienki - tutaj niestety sami nie zrobimy :) pozdrawiam

      Usuń
  4. Gratuluję zdolności i umiejętności :)!!! Prosze napisać czy do pomalowania płytek użyła Pani tej samej farby? Bardzo mnie to ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dziękuję :) Płytki malowałam farba przeznaczona do malowanie płytek w kuchni. Szczegóły możesz znależć tutaj --> http://komodapomyslow.blogspot.com/2017/02/jak-i-czym-pomalowac-pytki-kuchenne.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry pomysł. Zawsze to można odświeżyć meble. Malowanie jest całkiem ekonomiczne i sprawia dużo frajdy. W dodatku jak mamy meble na wymiar to wychodzi dużo taniej niż kupować nowe :). Gratuluję pomysłowości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie jak mamy drewniane meble to szkoda zamianiac na płyte :) dziekuje za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  7. swoja kuchnie pomalowałem farbami śnieżka kuchnia łazienka bo zależało mi na odpornej na wilgoć farbie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i w porządku? śnieżką malowałam inne meble ale z tego co pamiętam był tylko połysk albo mat nie było półmatów

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny! :)